Girl Online - Zoe Sugg (prapremiera)



Uwaga! Tekst powstał w oparciu o prebook.

Bohaterką książki jest zwykła brytyjska nastolatka… no, może troszeczkę bardziej niezdarna. Do tego kłopoty zdecydowanie lubią Penny, chociaż nie można powiedzieć, że z wzajemnością. Dziewczyna prowadzi bloga pod nickiem "Girl Online", gdzie pisze anonimowo o swoim codziennym życiu i problemach, a także dzieli się swoją pasją do fotografii. Pewnego dnia w szkole ma miejsce incydent, o którym zdecydowanie chciałaby zapomnieć, więc kiedy pojawia się okazja na kilkudniowy wyjazd do Nowego Jorku, czuje, że nareszcie uśmiechnęło się do niej szczęście. Penny przeżywa niesamowitą przygodę, jakby wprost wyciągniętą ze snu, ale czy ta bajka będzie miała szczęśliwe zakończenie?

Autorką książki jest Zoe Sugg, szerzej znana jako videoblogerka Zoella. Patrząc na treść książki – kto lepiej mógłby się wczuć w rolę głównej bohaterki, niż młoda dziewczyna działająca na co dzień w sieci? To, że autorka wie, o czym pisze, przebija się ze stron powieści (o ile weźmie się pod uwagę wyolbrzymianie i upraszczanie niektórych zjawisk na potrzeby fabuły). Zresztą "Girl Online" jest jak najbardziej aktualna: znajduje się w niej wiele odniesień do współczesnej kultury masowej, często mowa jest też o mediach społecznościowych. Jeżeli już mowa o wirtualnej rzeczywistości – w książce został poruszony temat anonimowości w sieci (a raczej jej braku).

"Girl Online" to książka opowiadająca o perypetiach nastoletniej bohaterki. Autorka położyła nacisk na wirtualną działalność Penny oraz wątek uczuciowy. Powieść czyta się błyskawicznie (wręcz czyta się sama) i jeżeli po przejrzeniu kilku pierwszych stron książka się spodoba, to pozostanie już tak do końca. "Girl Online" jest dokładnie taka, jak jej okładka – słodka i romantyczna (intryguje mnie tylko jeden szczegół: skąd wziął się na nią pomysł, kiedy zdecydowanie kojarzy się ona z latem, a akcja książki przypada na zimę i Święta Bożego Narodzenia).

To, co rzuciło mi się w oczy podczas czytania, to szczerość opisu wewnętrznych przeżyć nastolatków. Może i zostały one przerysowane, ale różne sytuacje i problemy, które spotykają bohaterów, są jak najbardziej prawdziwe i aktualne. Co ciekawe, Zoelli udało się zamieścić w tekście kilka rad, jak radzić sobie z niektórymi z nich. Czasami podczas czytania czułam się, jakbym wróciła do czasów szkolnych i plotkowała z koleżankami podczas przerwy międzylekcyjnej. Zresztą każdy z nas przeżywał (lub właśnie przeżywa) okres, w którym najmniejsza wpadka urasta do niewiarygodnej skali, co pozwala w wielu momentach utożsamić z główną bohaterką.

"Girl Online" to książka, która mimo swojej nieskomplikowanej i momentami bardzo „cukierkowej” fabuły porusza tematy, które mogą prowadzić do dyskusji. Niektóre z nich, to wpływ Internetu na współczesny świat (zwłaszcza nastolatków), przeżywanie traum powypadkowych, akceptacja homoseksualizmu wśród najbliższych, a takie przykłady można by mnożyć.

Powieść Zoelli zdecydowanie nie jest literaturą z wysokiej półki, ani książką pełną akcji czy posiadającą rozbudowaną i zawiłą fabułę. Jest to książka lekka, prosta i przyjemna, może przewidywalna, nawet przesłodzona, ale jeżeli ktoś lubi niewymagające obyczajowe dziewczęce młodzieżówki, to będzie zadowolony. Patrząc na opisy i okładkę spodziewałam się powieści, przy której będę mogła się odprężyć i która poprawi mi humor. Nie zawiodłam się, bo właśnie taka była – urocza i bajkowa.

Cykl/Seria: Girl Online t. 1
Autor: Zoe Sugg
Tytuł: Girl Online
Tytuł oryginału: Girl Online
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 368

Za możliwość przeczytania prebook'a książki Girl Online Zoe Sugg dziękuję AIM Media :)

Podziel się

Komentarze

4 komentarze:

  1. Czytałam, ale nie...
    Nie podobało mi się.
    Może jestem trochę za stara!
    Albo to taka książka na raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym, że to książka na raz się zgodzę. Wydaje mi się, że "Girl Online" podoba się albo nie - raczej nie ma tu złotego środka. Właściwie to też jestem "za stara" na takie powieści, ale to nie zmienia faktu, że je lubię ;)

      Usuń
  2. świetny blog! Cudownie piszesz!
    Obserwuję i liczę na rewanż
    www.zakladkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń