Szczęśliwszy o 10% - Dan Harris



Publikacja, o której chcę dzisiaj napisać, na pierwszy rzut oka nie prezentuje się zbyt imponująco. Okładka jest dość minimalistyczna – białe tło, a na nim dość wymowna, do połowy pusta (czy też właściwie do połowy pełna?) szklanka. To, co najbardziej przyciąga w niej uwagę, to wyróżniający się pomarańczową barwą tytuł – "Szczęśliwszy o 10%". Nawet zanim dowiemy się, czego tak naprawdę dotyczy książka, od razu intryguje nas komunikat zawarty w tytule. Może i na początku to 10% wydaje się być niewielką ilością, jednak po przemyśleniu i odniesieniu go do konkretnego kontekstu okazuje się, że to całkiem sporo.

Wracając jednak do samej książki – o czym ona tak w ogóle jest? Na początku muszę stwierdzić, że jest trudna do sklasyfikowania. Nie jest to ani biografia, ani poradnik , ani też publikacja popularnonaukowa, a jednak posiada cechy każdej z nich. Autor na początku opisuje swoje życie zawodowe, powoli dochodząc do momentu, kiedy dostał ataku paniki podczas prowadzenia programu na żywo. Zdał sobie wtedy sprawę, że posiada problem, z którym nie jest sobie w stanie sam poradzić. Okazuje się, że był to pierwszy krok, który skierował go ku zainteresowaniu się medytacją i zagadnieniem uważności. Mimo że początkowo był pewien, że to zupełnie nie dla niego.

Autorem książki "Szczęśliwszy o 10%" jest amerykański prezenter, który postanowił przedstawić część swojego życia i problemów, a zarazem przybliżyć czytelnikom tematykę medytacji oraz teorii uważności. Jak podkreśla, na początku sam był (delikatnie mówiąc) sceptycznie nastawiony do tych aktywności, jednak z czasem jego podejście się zmieniło. Jako dziennikarz miał okazję rozmawiać z kilkoma guru medytacji i buddyzmu, aż w końcu postanowił sam spróbować. Nie wszystko jednak było takie proste, jakby się wydawało i od początku działało tak, jak powinno – po więcej szczegółów zapraszam do zapoznania się z książką.

Styl autora jest lekki i bardzo przystępny. Chociaż w życiu prywatnym raczej bym się z Dan'em Harris'em nie polubiła, to jego książkę czytało mi się naprawdę dobrze i co więcej – wierzyłam w to, co pisze. Autor nie próbuje czytelnikowi nic wmówić na siłę, do niczego przekonywać, ani nie obiecuje cudownych czy natychmiastowych zmian w jego życiu. Jednak w sposobie, w jaki przedstawia swoją historię i różne oblicza medytacji, czytelnik jest w stanie mu zaufać i przynajmniej spróbować doświadczyć tego, co proponuje – bo może jemu też uda się dzięki kilku minutom dziennie stać się szczęśliwszym o 10%.

Na końcu książki znajduje się naprawdę dobre podsumowanie dotychczasowych doświadczeń z medytacją Dan'a Harris'a oraz epilog obejmujący opis zmian w jego życiu, na które prawdopodobnie pośredni wpływ miało jego praktykowanie uważności. Za tym rozdziałem znajduje się również dodatek, w którym autor podaje kilka wskazówek przeznaczonych dla początkujących, którzy pragną rozpocząć swoją przygodę z medytacją (jak podkreśla, zostały one skonsultowane ze specjalistami w tej dziedzinie, a jak można się przekonać podczas czytania książki, Dan Harris w ciągu swojego życia kilku ich poznał). Co ważniejsze, autor nie kreuje siebie jako wszechwiedzącego czy chodzącego ideału – potrafi pokazać siebie ze wszystkich, nawet tych najgorszych stron. Do tego całość publikacji została okraszona jego specyficznym poczuciem humoru i nutą cynizmu.

Dan Harris od początku nie obiecuje magicznych efektów, jednak daje nadzieję na wprowadzenie pozytywnych zmian w swoim życiu. Może i sama nie zostałam do końca przekonana do wykorzystania tej metody u siebie, ale muszę przyznać, że autor był tego bliski, między innymi dzięki przedstawieniu wszystkiego w prosty i interesujący sposób. Nie udaje, że wszystko mu się podoba i że dzięki medytacji wszedł na ścieżkę oświecenia, a jednak udało mu się wprowadzić do swojej codzienności coś, co pomagało i nadal pomaga mu w życiu. Dla mnie ważne jest to, że autor nie jest bezkrytyczny, a czasami przedstawia wręcz sceptyczne podejście do tematu – to uwiarygadnia nie tylko jego postać, ale także stawiane przez niego tezy. Oprócz odniesień do swojego życia i doświadczeń, Dan Harris nawiązuje także do opinii ważnych w środowisku buddyzmu postaci oraz ich podejścia do tematu, a także kilka razy przedstawia informacje na temat badań nad medytacją i skutków jej wykorzystywania. Książkę mogę polecić wszystkim, którzy zainteresowani są tematyką medytacji, fanom wszelkiego rodzaju poradników mających na celu poprawę życia, ale także osobom ciekawym kulis pracy w dużej stacji telewizyjnej. W książce nie brakuje tak zwanych smaczków, w tym można poznać sporo dość osobistych (i czasami wręcz do bólu szczerych) informacji o pracownikach stacji ABC.

Cykl/Seria: Samo Sedno
Autor: Dan Harris
Tytuł: Szczęśliwszy o 10%
Tytuł oryginału: 10% happier: how I tamed the voice in my head, reduced stress without losing my edge, and found self-help that actually works - a true story
Wydawnictwo: Edgard
Liczba stron: 263

Za egzemplarz "Szczęśliwszy o 10%" dziękuję Wydawnictwu Edgard :)

Podziel się

Komentarze

2 komentarze:

  1. Przyznaję że książka mnie zaciekawiła, sądzę że kiedyś się nią zainteresuję, jeżeli czas i natłok zajęć pozwoli. Przedstawia ona coś nowego i dość świeżego, a właśnie takich dzieł ostatnio brakuje na rynku.

    Pozdrawiam i życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och tak, u mnie też z czasem jest najgorzej ;) Cieszę się, że na naszym rynku pojawia się również taka literatura.
      Dziękuję!

      Usuń