Akademia Dobra i Zła - Soman Chainani



Z Gawaldonu co cztery lata w jedenastą noc jedenastego miesiąca ginie dwoje dzieci, które mają co najmniej dwanaście lat. Jedno zawsze zapiera dech swoją urodą i zachwyca dobrocią, a drugie jest (łagodnie mówiąc) niezbyt ładnym dziwadłem. Dzieci, które są swoimi przeciwieństwami, porywane są przez Dyrektora Akademii Dobra i Zła. Jedno z nich uczy się Dobra, a drugie Zła, aby po ukończeniu szkoły trafić do baśni. Jednak tego roku coś poszło nie tak... Zabrane zostają dwie przyjaciółki: piękna i wychowana jak księżniczka Sofia oraz mieszkająca na cmentarzu, wycofana Agata. Problem polega na tym, że to Sofia trafia do Akademii Zła, a Agata do Akademii Dobra. Jedna z nich pragnie trafić do właściwej szkoły, a druga wrócić do domu. Czy uda im się spełnić marzenia? I czy w tym przypadku pomyłka ma w ogóle rację bytu? A może to próba? W końcu w baśniach nic nie dzieje się bez przyczyny...

"W PRASTAREJ PUSZCZY TRWA
AKADEMIA DOBRA I ZŁA.
BLIŹNIACZE WIEŻE JAK DWIE GŁOWY,
JEDNA DLA SZLACHETNYCH,
DRUGA DLA PODŁYCH.
UCIECZKA Z NIEJ NIEMOŻLIWA.
JEDYNA DROGA WYJŚCIA
W BAŚNI SIĘ UKRYWA"*.

Nie będę ukrywać, że "Akademia Dobra i Zła" już na samym początku mnie OCZAROWAŁA. Co najważniejsze, wrażenie to utrzymało się aż do ostatniej strony, po której przeczytaniu pomyślałam: "Ale jak to? To już?! Ta część nie mogła się tak skończyć - chcę natychmiast wiedzieć, co będzie dalej!". Cieszę się jedynie z tego, że sięgnęłam po nią dopiero teraz, kiedy drugi tom jest już na rynku, a trzeci i (przynajmniej prawdopodobnie) ostatni pojawi się na początku roku, inaczej oczekiwanie byłoby torturą.

Powieść jest pełna uroku, specyficznego humoru, magii, walki dobra ze złem - a to dopiero początek! Wiele rzeczy, zwłaszcza stereotypów, jest w niej jeszcze bardziej wyolbrzymionych. Autor czerpie pełnymi garściami nie tylko z klasycznych baśni, ale także współczesnej literatury dziecięcej i młodzieżowej. W publikacji niejednokrotnie dopatrzyłam się nawiązań do Harry'ego Potter'a (zwłaszcza jeżeli chodzi o funkcjonowanie Akademii). Myślę, że "Akademia Dobra i Zła" spodobałaby się też fanom serii "Baśniobór". Oczywiście autorowi nie brakuje wyobraźni, a wszelkie nawiązania do innych dzieł są celowe - Soman Chainani stworzył coś zupełnie nowego, a wszystkie aluzje i wskazówki dodają tylko jego powieści wyjątkowości.

Do "Akademii Dobra i Zła" oprócz opisu przyciągnęła mnie także okładka. To połączenie przeciwieństw - jasnej i ciemnej strony, a wszystko utrzymane w bajkowej konwencji. Jest wspaniała! Dodam, że na początku każdego rozdziału znajdują się cudowne szkice (nie wspominając już o rysunku Akademii, który znajduje się na początku książki), które dodatkowo pomagają wczuć się w atmosferę panującą w książce. Wbrew pozorom nie jest to powieść dla młodszej młodzieży, chociaż jej także się spodoba. Wiele z poruszonych w "Akademii Dobra i Zła" zagadnień można zrozumieć dopiero w pewnym wieku. Jest to nie tylko wielowątkowa, ale także wielowarstwowa historia.

W "Akademii Dobra i Zła" akcja zdecydowanie nie stoi w miejscu. Ciągle coś się dzieje, z każdą stroną pojawiają się jakieś nowości, a bohaterki co i rusz wpadają w nowe tarapaty. Czytelnik cały czas zastanawia się, co z tego wszystkiego wyniknie. Narracja jest trzecioosobowa. Spodobało mi się rozwiązanie polegające na naprzemiennym ukazywaniu tego, co przydarza się jednej albo drugiej dziewczynce, zwłaszcza że są od siebie tak różne. Między innymi dzięki tym dwóm bohaterkom Soman Chainani pokazuje, że nie tak łatwo odróżnić dobro od zła, ponieważ nic tak naprawdę nie jest czarno-białe.

"Akademia Dobra i Zła" to zdecydowanie moje klimaty. Trochę starego, trochę nowego, a co najważniejsze - wylewająca się z każdej strony baśniowość! Autorowi udało się przelać swoją miłość do baśni na papier, a ja wprost nie mogłam się od tej książki oderwać. Oczywiście, można by doszukiwać się wad (przykładowo w wielu momentach powieść jest przewidywalna), ale po co? Zresztą większość baśni jest prosta i przewidywalna, a ludzie (włączając mnie) i tak je kochają. Dla mnie najważniejsze jest to, że świetnie się przy niej bawiłam, czytałam z zapartym tchem, nieraz śmiałam się sama do siebie (autor przerysowuje postacie do granic absurdu), przewracałam kartkę za kartką bez zwracania uwagi na płynący gdzieś obok czas i kibicowałam bohaterom, przeżywając przygody razem z nimi. Moim zdaniem to właśnie jest najlepsza rekomendacja.

Cykl/Seria: Akademia Dobra i Zła t. 1
Autor: Soman Chainani
Tytuł: Akademia Dobra i Zła
Tytuł oryginału: The School for Good and Evil
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 496


*Chainani S.: Akademia Dobra i Zła. Warszawa 2015.

Podziel się

Komentarze

2 komentarze:

  1. Za dużo magii jak dla mnie niestety. Więc się nie skuszę.


    Pozdrawiam serdecznie,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi co innego ;)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń